Artykuły eksperckie 22.07.2025

RTO i RPO – co to jest, czym się różnią i jak wpływają na ciągłość działania IT?

Mateusz
Autor
Mateusz Lelek

RTO i RPO to dwa podstawowe wskaźniki wykorzystywane w planowaniu ciągłości działania, disaster recovery, backupu i odtwarzania systemów po awarii. Pomagają odpowiedzieć na dwa bardzo konkretne pytania: jak szybko firma musi przywrócić system do działania oraz ile danych może maksymalnie utracić.

Te dwa parametry są szczególnie ważne w środowiskach IT, które obsługują krytyczne procesy biznesowe: sprzedaż, produkcję, logistykę, finanse, obsługę klientów, systemy medyczne, platformy e-commerce czy aplikacje dostępne online. Jeśli system przestaje działać, organizacja musi wiedzieć, ile czasu ma na jego przywrócenie i z jakiego punktu może odtworzyć dane.

Dobrze określone RTO i RPO pomagają dobrać właściwe technologie backupu, replikacji, disaster recovery, monitoringu i odtwarzania systemów. Źle określone wskaźniki prowadzą do dwóch problemów: albo firma przepłaca za zbyt zaawansowane rozwiązania, albo odkrywa dopiero podczas awarii, że jej systemy nie są w stanie wrócić do działania tak szybko, jak oczekiwał biznes.

RTO i RPO – definicje w prostych słowach

RTO i RPO opisują dwa różne aspekty awarii. RTO dotyczy czasu przestoju, a RPO dotyczy utraty danych.

Można to zapamiętać bardzo prosto:

  • RTO odpowiada na pytanie: jak długo system może nie działać?
  • RPO odpowiada na pytanie: ile danych możemy maksymalnie stracić?

Jeśli firma ustali RTO na 2 godziny, oznacza to, że dany system powinien zostać przywrócony maksymalnie w ciągu 2 godzin od awarii. Jeśli RPO wynosi 15 minut, oznacza to, że po odtworzeniu środowiska dane nie powinny być starsze niż 15 minut sprzed awarii.

Oba wskaźniki są ze sobą powiązane, ale nie oznaczają tego samego. System może zostać szybko uruchomiony, ale z danymi sprzed kilku godzin. Może też mieć bardzo aktualne kopie danych, ale jego pełne przywrócenie może potrwać długo. Dlatego RTO i RPO zawsze trzeba analizować razem.

Czym jest RTO, Recovery Time Objective?

RTO, Recovery Time Objective, czyli docelowy czas przywrócenia, to maksymalny dopuszczalny czas, jaki może upłynąć od momentu awarii, incydentu bezpieczeństwa lub przerwy technicznej do chwili ponownego uruchomienia systemu, aplikacji lub procesu biznesowego.

Innymi słowy, RTO określa, jak długo firma może funkcjonować bez danego systemu. Dla systemu sprzedażowego RTO może wynosić kilkadziesiąt minut. Dla mniej krytycznego systemu raportowego może to być kilka lub kilkanaście godzin. Wszystko zależy od tego, jak duży wpływ na biznes ma niedostępność konkretnej aplikacji.

RTO jest wskaźnikiem operacyjnym. Pomaga określić, jak szybko trzeba zareagować, jakie procedury odtworzeniowe są potrzebne i jakie technologie należy wdrożyć, aby przywrócenie systemu było możliwe w zakładanym czasie.

Na RTO wpływają m.in.:

  • architektura systemu,
  • dostępność środowiska zapasowego,
  • sposób odtwarzania maszyn i aplikacji,
  • automatyzacja procedur,
  • gotowość zespołu IT,
  • testy disaster recovery,
  • dokumentacja odtworzeniowa,
  • umowy SLA z dostawcami.

Im krótsze RTO, tym większe wymagania wobec infrastruktury, procedur i zespołu odpowiedzialnego za przywracanie działania.

Czym jest RPO, Recovery Point Objective?

RPO, Recovery Point Objective, czyli docelowy punkt przywrócenia, to maksymalny dopuszczalny wiek danych, które organizacja może odtworzyć po awarii. W praktyce RPO określa, ile danych firma może maksymalnie utracić, mierząc wstecz od momentu wystąpienia incydentu.

Jeśli RPO wynosi 24 godziny, firma akceptuje możliwość odtworzenia danych z kopii wykonanej poprzedniego dnia. Jeśli RPO wynosi 15 minut, kopie lub replikacja muszą być wykonywane znacznie częściej. Jeśli RPO ma być bliskie zeru, potrzebne są bardziej zaawansowane mechanizmy replikacji danych.

RPO jest więc wskaźnikiem związanym głównie z danymi. Wpływa na częstotliwość backupu, rodzaj replikacji, sposób przechowywania kopii oraz koszt całej strategii ochrony danych.

Na RPO wpływają m.in.:

  • częstotliwość wykonywania kopii zapasowych,
  • technologia replikacji,
  • rodzaj danych,
  • tempo zmian w systemie,
  • krytyczność transakcji,
  • wymagania prawne i regulacyjne,
  • koszt przechowywania oraz odtwarzania danych.

Im krótsze RPO, tym częściej dane muszą być zabezpieczane. W systemach transakcyjnych, finansowych czy medycznych nawet kilkuminutowa utrata danych może być problemem. W mniej krytycznych systemach dłuższe RPO może być akceptowalne.

RTO a RPO – najważniejsze różnice

RTO i RPO często występują razem, ale opisują dwie różne perspektywy awarii. RTO patrzy do przodu od momentu incydentu i określa, jak szybko system ma wrócić do działania. RPO patrzy wstecz od momentu incydentu i określa, z jakiego punktu dane muszą zostać odtworzone.

Kryterium porównania RTO, Recovery Time Objective RPO, Recovery Point Objective
Główne pytanie Jak szybko trzeba przywrócić system? Ile danych można maksymalnie utracić?
Dotyczy Czasu przestoju Utraty danych
Perspektywa czasu Patrzy do przodu od momentu awarii Patrzy wstecz od momentu awarii
Cel biznesowy Ograniczenie strat wynikających z niedostępności systemu Ograniczenie strat wynikających z utraty danych
Wpływa na Disaster recovery, wysoką dostępność, procedury odtworzeniowe Backup, replikację, częstotliwość kopii danych
Przykład System musi wrócić do działania w ciągu 2 godzin Dane mogą być odtworzone maksymalnie sprzed 15 minut
Zbyt wysoka wartość oznacza Długi przestój i ryzyko paraliżu operacyjnego Dużą utratę danych i trudniejsze odtworzenie pracy

Najprostsza różnica jest więc taka: RTO określa, jak długo firma może czekać na działający system, a RPO określa, jak daleko wstecz może cofnąć się do danych po awarii.

W praktyce oba wskaźniki powinny być ustalane dla każdego ważnego systemu osobno. Inne RTO i RPO może mieć system sprzedażowy, inne system kadrowy, inne hurtownia danych, a jeszcze inne aplikacja raportowa używana raz w tygodniu. Jedna wspólna wartość dla całej organizacji zwykle jest zbyt uproszczona i prowadzi do błędnych decyzji technologicznych.

Jak działają RTO i RPO? Przykład w praktyce awarii

Najłatwiej zrozumieć RTO i RPO na konkretnym przykładzie.

Załóżmy, że firma prowadzi sklep internetowy. O godzinie 12:00 dochodzi do poważnej awarii systemu sprzedażowego. Platforma przestaje działać, klienci nie mogą składać zamówień, a zespół obsługi nie ma dostępu do panelu administracyjnego.

Firma wcześniej ustaliła dla tego systemu:

  • RTO = 2 godziny
  • RPO = 15 minut

Co to oznacza w praktyce?

RTO = 2 godziny oznacza, że system sprzedażowy powinien zostać przywrócony najpóźniej do godziny 14:00. Jeśli odtworzenie potrwa dłużej, firma przekroczy akceptowalny czas przestoju i zacznie ponosić większe straty operacyjne, finansowe oraz wizerunkowe.

RPO = 15 minut oznacza, że po przywróceniu działania systemu dane nie powinny być starsze niż z godziny 11:45. Firma akceptuje maksymalnie 15 minut potencjalnej utraty danych, np. zamówień, zmian stanów magazynowych lub informacji o płatnościach.

Ten przykład pokazuje, że RTO i RPO opisują dwa różne skutki tej samej awarii. RTO mówi, kiedy system ma ponownie działać. RPO mówi, z jakiego punktu danych firma może bezpiecznie wrócić.

Przykład osi czasu RTO i RPO

Można to opisać na prostej osi czasu:

Moment Co się dzieje? Znaczenie dla RTO/RPO
11:45 Ostatni akceptowalny punkt danych Granica RPO przy założeniu 15 minut
12:00 Awaria systemu Punkt startowy incydentu
12:00-14:00 Czas na odtworzenie działania Okno RTO przy założeniu 2 godzin
14:00 System powinien działać ponownie Granica RTO

Jeśli system wróci o 13:30, firma mieści się w RTO. Jeśli dane zostaną odtworzone z godziny 11:50, firma mieści się w RPO. Jeśli jednak system ruszy dopiero o 16:00 albo dane będą pochodziły z kopii wykonanej poprzedniego dnia, przyjęte parametry nie zostaną spełnione.

Dlaczego krótkie RTO i RPO kosztują więcej?

Im krótsze RTO i RPO, tym bardziej zaawansowanych rozwiązań potrzebuje organizacja. Krótkie RTO może wymagać środowiska zapasowego, automatyzacji odtwarzania, wysokiej dostępności albo usług Disaster Recovery. Krótkie RPO zwykle wymaga częstej replikacji danych, krótkich interwałów backupu lub rozwiązań zbliżonych do ciągłej ochrony danych.

Dlatego nie każdy system powinien mieć najkrótsze możliwe RTO i RPO. Dla systemu krytycznego może to być uzasadnione. Dla aplikacji pomocniczej, używanej sporadycznie, takie wymagania mogą generować niepotrzebne koszty.

Najlepsze podejście polega na przypisaniu różnych poziomów RTO i RPO do różnych systemów, zgodnie z ich znaczeniem dla firmy.

Rygorystyczne czy elastyczne RTO i RPO – które podejście wybrać?

Nie każdy system w firmie powinien mieć RTO i RPO bliskie zeru. Takie parametry są uzasadnione dla systemów krytycznych, ale dla aplikacji pomocniczych mogą generować niepotrzebne koszty. Dlatego wartości RTO i RPO warto dopasować do realnego wpływu systemu na działalność organizacji.

Podejście Kiedy ma sens? Zalety
Rygorystyczne RTO i RPO Systemy krytyczne, np. platformy transakcyjne, ERP, systemy medyczne, e-commerce, systemy produkcyjne Krótki przestój, niewielka utrata danych, większa odporność operacyjna, lepsze wsparcie wymagań regulacyjnych
Elastyczne RTO i RPO Systemy pomocnicze, raportowe, archiwa, aplikacje używane okresowo Niższy koszt utrzymania, prostsza architektura, mniejsze wymagania infrastrukturalne

Najlepsza strategia zwykle łączy oba podejścia. Systemy krytyczne powinny mieć krótsze RTO i RPO, bo ich niedostępność bezpośrednio wpływa na sprzedaż, produkcję, obsługę klientów lub zgodność z regulacjami. Systemy mniej istotne mogą mieć dłuższe czasy odtworzenia i większą tolerancję na utratę danych.

Takie podejście pozwala lepiej zarządzać kosztami. Firma inwestuje w najbardziej zaawansowane mechanizmy ochrony tam, gdzie przestój lub utrata danych byłyby najdroższe, a nie tam, gdzie ryzyko biznesowe jest niewielkie.

wpis o rto i rpo

Dlaczego RTO i RPO są ważne w disaster recovery i business continuity?

RTO i RPO są jednymi z najważniejszych parametrów w planowaniu disaster recovery i business continuity. Bez nich trudno ocenić, czy organizacja jest realnie przygotowana na awarię, cyberatak, błąd ludzki, uszkodzenie sprzętu albo niedostępność centrum danych.

Disaster recovery koncentruje się na przywracaniu systemów IT po incydencie. Business continuity obejmuje szerszy kontekst, czyli utrzymanie działania organizacji mimo zakłóceń. RTO i RPO łączą te dwa obszary, ponieważ przekładają oczekiwania biznesowe na konkretne wymagania techniczne.

RTO pokazuje, jak długo firma może działać bez systemu

Każdy przestój ma konsekwencje. W e-commerce może oznaczać utratę sprzedaży. W produkcji – zatrzymanie linii. W logistyce – brak możliwości obsługi zamówień. W sektorze finansowym – utrudniony dostęp do transakcji. W ochronie zdrowia – ograniczony dostęp do danych pacjentów.

RTO pomaga określić, jak długo taki przestój jest jeszcze akceptowalny. Jeśli system musi wrócić w ciągu godziny, strategia disaster recovery musi być zaprojektowana inaczej niż dla systemu, który może być niedostępny przez dobę.

RPO pokazuje, ile danych można utracić bez poważnych skutków

Nie każda utrata danych ma taki sam wpływ na firmę. Utrata raportu sprzed kilku godzin może być problemem, ale utrata transakcji finansowych, dokumentacji medycznej, zamówień lub danych produkcyjnych może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje.

RPO pozwala określić, jak często dane muszą być zabezpieczane. Jeśli organizacja nie może utracić więcej niż kilku minut danych, tradycyjny backup raz dziennie nie wystarczy. Jeśli dane zmieniają się rzadko i nie są krytyczne, dłuższe RPO może być akceptowalne.

RTO i RPO pomagają dobrać technologię

Bez ustalonych RTO i RPO trudno wybrać właściwe rozwiązania techniczne. Firma może wdrożyć zbyt prosty backup i odkryć podczas awarii, że odtworzenie systemu trwa wiele godzin. Może też zainwestować w bardzo kosztowną replikację dla systemów, które nie są krytyczne.

Dobrze określone RTO i RPO pomagają dobrać:

  • częstotliwość backupu,
  • sposób replikacji danych,
  • architekturę disaster recovery,
  • poziom automatyzacji odtwarzania,
  • wymagania SLA,
  • monitoring,
  • procedury testowe,
  • priorytety odtwarzania systemów.

Dzięki temu organizacja nie projektuje ciągłości działania „na wyczucie”, tylko na podstawie realnych wymagań biznesowych.

RTO i RPO wspierają rozmowę między biznesem a IT

Jednym z częstych problemów w firmach jest różnica między oczekiwaniami biznesu a możliwościami technicznymi. Zarząd może zakładać, że system da się przywrócić w kilkanaście minut, podczas gdy realny proces odtworzenia trwa kilka godzin. Dział IT może z kolei projektować backup bez pełnej wiedzy o tym, które dane są naprawdę krytyczne dla biznesu.

RTO i RPO porządkują tę rozmowę. Biznes określa, jak długo może działać bez systemu i ile danych może utracić. IT wskazuje, jakie technologie, procedury i koszty są potrzebne, aby te wymagania spełnić.

Właśnie dlatego RTO i RPO powinny być ustalane wspólnie: przez IT, właścicieli procesów, osoby odpowiedzialne za ryzyko, bezpieczeństwo, finanse i zarząd.

RTO i RPO pomagają ograniczać ryzyko regulacyjne

W wielu organizacjach ciągłość działania nie jest już wyłącznie kwestią techniczną. Wymagania dotyczące odporności cyfrowej, ochrony danych, zarządzania ryzykiem, testowania procedur i odtwarzania systemów pojawiają się m.in. w regulacjach sektorowych oraz w kontekście przepisów takich jak DORA czy NIS2.

RTO i RPO pomagają uporządkować podejście do tych wymagań. Pokazują, które systemy są krytyczne, jak szybko muszą zostać przywrócone, jak często należy zabezpieczać dane i czy procedury odtworzeniowe są testowane w praktyce.

Nie wystarczy jednak wpisać tych wartości do dokumentu. Trzeba jeszcze sprawdzić, czy organizacja potrafi je osiągnąć podczas realnego incydentu.

RTO, RPO i BIA – jak analiza wpływu na biznes pomaga ustalić wymagania IT?

RTO i RPO nie powinny być ustalane wyłącznie przez dział IT. To częsty błąd. Parametry te wynikają przede wszystkim z potrzeb biznesowych, a dopiero później są przekładane na wymagania techniczne.

Właśnie dlatego punktem wyjścia powinna być analiza BIA, czyli Business Impact Analysis. To proces, który pomaga określić, jakie skutki dla organizacji będzie miała niedostępność konkretnych systemów, aplikacji, danych i procesów.

BIA odpowiada m.in. na pytania:

  • które procesy są krytyczne dla działania firmy,
  • jakie systemy wspierają te procesy,
  • jak długo dany proces może być zatrzymany,
  • jakie będą skutki finansowe, operacyjne, prawne i reputacyjne przestoju,
  • które dane są niezbędne do wznowienia pracy,
  • jak szybko trzeba przywrócić poszczególne aplikacje,
  • jaka utrata danych jest jeszcze akceptowalna.

Dopiero na tej podstawie można określić realistyczne RTO i RPO. Inne wymagania będzie miał system sprzedażowy, inne system finansowo-księgowy, inne platforma produkcyjna, a inne aplikacja raportowa używana okresowo.

BIA przekłada język biznesu na język IT

Biznes zwykle mówi o skutkach: utracie sprzedaży, zatrzymaniu produkcji, opóźnieniach w dostawach, braku obsługi klientów, karach umownych lub ryzyku regulacyjnym. IT musi przełożyć te skutki na parametry techniczne: backup, replikację, środowisko zapasowe, monitoring, automatyzację i procedury odtworzeniowe.

BIA jest pomostem między tymi dwoma perspektywami. Dzięki niej można ustalić, że np. system zamówień musi wrócić do działania w ciągu 1 godziny, a dane nie mogą być starsze niż 10 minut. Dla innego systemu wystarczające może być RTO 24 godziny i RPO 12 godzin.

Bez BIA organizacja często przyjmuje wartości przypadkowe. Albo zbyt ambitne, które generują niepotrzebne koszty, albo zbyt łagodne, które nie chronią kluczowych procesów.

RTO i RPO powinny być różne dla różnych systemów

Jedna wartość RTO i RPO dla całej firmy rzadko ma sens. Systemy mają różną krytyczność, różne tempo zmian danych i różny wpływ na działalność.

Przykładowo:

System lub proces Możliwe RTO Możliwe RPO Uzasadnienie
Platforma e-commerce 1-2 godziny 5-15 minut Każda przerwa wpływa na sprzedaż i obsługę zamówień
System ERP 2-4 godziny 15-60 minut System wspiera wiele procesów operacyjnych
System magazynowy WMS 1-4 godziny 15-30 minut Przestój może zatrzymać kompletację i wysyłkę
System raportowy 12-24 godziny 12-24 godziny Dane są ważne, ale nie zawsze krytyczne operacyjnie
Archiwum dokumentów 24-48 godzin 24 godziny lub więcej Dostęp może być mniej pilny, zależnie od procesu

To tylko przykłady. Konkretne wartości zawsze powinny wynikać z analizy działalności firmy, wymagań aplikacji, regulacji i kosztów przestoju.

Jak ustalić RTO i RPO dla systemów w firmie?

Ustalanie RTO i RPO powinno być uporządkowanym procesem. Nie chodzi o wpisanie przypadkowych wartości do planu ciągłości działania, ale o realne określenie, czego firma potrzebuje i co jest technicznie możliwe do osiągnięcia.

Zidentyfikuj najważniejsze procesy biznesowe

Pierwszy krok to wskazanie procesów, bez których firma nie może normalnie działać. Mogą to być sprzedaż, produkcja, logistyka, obsługa klientów, finanse, dostęp do dokumentacji, systemy transakcyjne, platformy online albo aplikacje wspierające pracę oddziałów.

Na tym etapie nie należy zaczynać od serwerów. Trzeba zacząć od biznesu. Dopiero później można wskazać, jakie systemy IT wspierają konkretne procesy.

Przypisz systemy IT do procesów

Kolejny krok to mapowanie zależności. Jeden proces może korzystać z kilku systemów, baz danych, integracji i usług zewnętrznych. Awaria jednej aplikacji może więc wpływać na znacznie większą część organizacji, niż wynikałoby to z samej nazwy systemu.

Przykład: obsługa zamówień może zależeć od sklepu internetowego, systemu płatności, ERP, WMS, systemu kurierskiego i bazy klientów. Jeśli którykolwiek z tych elementów nie działa, proces może zostać zatrzymany lub poważnie ograniczony.

Oceń skutki przestoju

Dla każdego procesu trzeba określić, co stanie się po 15 minutach, godzinie, kilku godzinach i dobie niedostępności. Warto uwzględnić różne typy skutków:

  • utratę przychodów,
  • opóźnienia operacyjne,
  • zatrzymanie produkcji,
  • brak możliwości obsługi klientów,
  • kary umowne,
  • ryzyko naruszenia regulacji,
  • utratę danych,
  • pogorszenie reputacji,
  • koszty ręcznej pracy zastępczej.

Im większy wpływ przestoju, tym krótsze RTO może być uzasadnione.

Określ dopuszczalną utratę danych

Następnie trzeba odpowiedzieć na pytanie, ile danych firma może utracić bez poważnych konsekwencji. Tu kluczowe jest tempo zmian danych. System, w którym co minutę pojawiają się zamówienia, płatności lub transakcje, będzie wymagał znacznie krótszego RPO niż aplikacja, w której dane zmieniają się raz dziennie.

Przy ustalaniu RPO warto sprawdzić:

  • jak często dane są aktualizowane,
  • które dane są krytyczne,
  • czy utracone dane można odtworzyć ręcznie,
  • ile kosztowałoby ich odtworzenie,
  • czy utrata danych może naruszać regulacje,
  • czy dane są powiązane z innymi systemami.

RPO nie powinno być ustalane tylko na podstawie technicznej możliwości backupu. Powinno wynikać z tego, jaką utratę danych firma rzeczywiście może zaakceptować.

Sprawdź aktualne możliwości technologiczne

Po określeniu oczekiwań biznesowych trzeba porównać je z obecną infrastrukturą. Może się okazać, że firma deklaruje RTO na poziomie 1 godziny, ale realne odtworzenie systemu z backupu trwa 8 godzin. Albo że oczekiwane RPO wynosi 15 minut, podczas gdy kopie zapasowe są wykonywane raz dziennie.

Warto przeanalizować:

  • jak działa obecny backup,
  • jak często wykonywane są kopie,
  • jak długo trwa odtworzenie systemów,
  • czy istnieje środowisko zapasowe,
  • czy dane są replikowane,
  • czy procedury są testowane,
  • czy zespół wie, jak działać podczas awarii,
  • czy dokumentacja jest aktualna.

To moment, w którym często wychodzi różnica między oczekiwaniami zarządu a realną gotowością środowiska IT.

Określ priorytety odtwarzania

Nie wszystkie systemy trzeba przywracać jednocześnie. W sytuacji awaryjnej najważniejsza jest kolejność. Najpierw powinny wrócić systemy krytyczne, później pomocnicze, a na końcu te, których niedostępność ma niewielki wpływ na działalność.

Priorytety odtwarzania powinny być zapisane w dokumentacji disaster recovery. Dzięki temu zespół IT nie musi podejmować decyzji pod presją czasu, a biznes wie, czego może się spodziewać w pierwszych godzinach po awarii.

Porównaj wymagania z kosztami

Krótkie RTO i RPO są możliwe, ale zwykle oznaczają wyższe koszty. Potrzebne mogą być mechanizmy wysokiej dostępności, replikacja danych, środowisko zapasowe, automatyzacja przełączania, częstsze backupy, dodatkowe zasoby i regularne testy.

Dlatego każdą wartość trzeba ocenić biznesowo. Jeśli system jest krytyczny, inwestycja w krótkie RTO i RPO może być uzasadniona. Jeśli system ma mały wpływ na bieżące działanie firmy, bardzo restrykcyjne parametry mogą być niepotrzebnym kosztem.

Celem nie jest ustawienie najkrótszych możliwych czasów dla wszystkich systemów. Celem jest dopasowanie poziomu ochrony do realnego ryzyka.

Testuj i aktualizuj wartości RTO/RPO

RTO i RPO nie powinny być tylko deklaracją w dokumencie. Trzeba je testować. Jeśli firma zakłada, że system wróci do działania w ciągu 2 godzin, powinna sprawdzić, czy rzeczywiście jest to możliwe.

Testy mogą obejmować:

  • odtworzenie danych z backupu,
  • uruchomienie środowiska zapasowego,
  • test przełączenia usług,
  • symulację awarii,
  • test dostępności dokumentacji,
  • weryfikację ról i odpowiedzialności zespołu,
  • pomiar rzeczywistego czasu odtworzenia.

Wartości RTO i RPO trzeba też aktualizować. Zmieniają się systemy, procesy, dane, wymagania klientów, regulacje i ryzyka. Parametry ustalone kilka lat wcześniej mogą już nie odpowiadać rzeczywistości firmy.

Jakie technologie pomagają osiągnąć wymagane RTO i RPO?

RTO i RPO nie są realizowane samą dokumentacją. Żeby organizacja mogła przywrócić system w określonym czasie i z akceptowalnego punktu danych, potrzebuje odpowiednich technologii, procedur oraz regularnych testów.

Dobór rozwiązań zależy od tego, jakie wartości RTO i RPO zostały ustalone dla konkretnych systemów. Innej technologii będzie wymagać system, który może być niedostępny przez dobę, a innej aplikacja, która musi wrócić w ciągu kilkunastu minut.

Backup

Backup jest podstawowym narzędziem ochrony danych. Jego główne znaczenie dotyczy RPO, ponieważ częstotliwość wykonywania kopii zapasowych określa, z jakiego punktu można odtworzyć dane po awarii.

Jeśli kopia zapasowa wykonywana jest raz dziennie, realne RPO może wynosić nawet 24 godziny. Jeśli backup wykonywany jest co godzinę, potencjalna utrata danych jest mniejsza. W systemach krytycznych sam tradycyjny backup może jednak nie wystarczyć, zwłaszcza gdy firma oczekuje bardzo krótkiego RPO.

Backup wpływa również na RTO, ale pośrednio. Odtworzenie danych z kopii może trwać od kilkunastu minut do wielu godzin, zależnie od wielkości środowiska, wydajności infrastruktury, sposobu przechowywania kopii i przygotowanych procedur.

Replikacja danych

Replikacja polega na bieżącym kopiowaniu danych do drugiego środowiska. Może działać w trybie synchronicznym lub asynchronicznym. Im częstsza i bardziej zaawansowana replikacja, tym krótsze RPO można osiągnąć.

W praktyce replikacja jest stosowana tam, gdzie utrata danych z kilku godzin lub całego dnia byłaby nieakceptowalna. Dotyczy to m.in. systemów transakcyjnych, finansowych, e-commerce, produkcyjnych, logistycznych i baz danych obsługujących krytyczne procesy.

Replikacja może także skracać RTO, jeśli środowisko zapasowe jest przygotowane do szybkiego uruchomienia. Sama kopia danych nie wystarczy jednak do natychmiastowego przywrócenia pracy. Potrzebne są również procedury, infrastruktura, sieć, dostęp użytkowników i testy przełączenia.

Disaster Recovery as a Service, DRaaS

DRaaS, czyli Disaster Recovery as a Service, to usługa umożliwiająca odtwarzanie środowiska IT po awarii z wykorzystaniem infrastruktury dostawcy. Może obejmować replikację maszyn wirtualnych, przygotowanie środowiska zapasowego, procedury przełączenia, testy i wsparcie specjalistów.

Ten model jest szczególnie przydatny dla firm, które nie chcą samodzielnie budować drugiej lokalizacji zapasowej. Zamiast inwestować we własne centrum odtworzeniowe, mogą korzystać z infrastruktury data center dostawcy.

DRaaS może wspierać zarówno RTO, jak i RPO. RTO skraca dzięki przygotowanemu środowisku odtworzeniowemu i procedurom przełączenia. RPO ogranicza dzięki replikacji danych lub maszyn wirtualnych zgodnie z ustalonym harmonogramem.

Wysoka dostępność, High Availability

High Availability, czyli wysoka dostępność, to podejście polegające na projektowaniu systemów tak, aby awaria jednego elementu nie zatrzymała całej usługi. Może obejmować klastry, redundancję, load balancing, zapasowe węzły, nadmiarowe łącza i mechanizmy automatycznego przełączania.

Wysoka dostępność ma największy wpływ na RTO, ponieważ ogranicza czas niedostępności systemu. W niektórych scenariuszach pozwala uniknąć długiego procesu ręcznego odtwarzania po awarii.

Nie zawsze jednak rozwiązuje problem RPO. System może być wysoko dostępny, ale jeśli dane nie są odpowiednio replikowane lub chronione, nadal istnieje ryzyko utraty informacji. Dlatego HA powinno być łączone z backupem, replikacją i procedurami disaster recovery.

Chmura i środowiska zapasowe

Chmura może wspierać realizację RTO i RPO, ponieważ pozwala budować środowiska zapasowe bez utrzymywania pełnej infrastruktury w drugiej lokalizacji firmy. Organizacja może korzystać z zasobów data center dostawcy, replikować dane, uruchamiać środowiska testowe i przygotowywać scenariusze odtworzeniowe.

W praktyce chmura jest często wykorzystywana jako miejsce dla backupu, replikacji, disaster recovery albo środowiska awaryjnego. Daje większą elastyczność niż tradycyjny model oparty wyłącznie na lokalnej serwerowni, ale nadal wymaga dobrego projektu, kontroli kosztów i testów.

Monitoring i alerting

Monitoring nie przywraca systemów sam z siebie, ale pozwala szybciej wykryć problem. To ma bezpośredni wpływ na realne RTO. Jeśli awaria zostanie zauważona po godzinie, czas odtworzenia liczy się praktycznie od momentu reakcji zespołu, a nie od samego incydentu.

Monitoring powinien obejmować infrastrukturę, systemy, aplikacje, bazy danych, backupy, replikację, wydajność i bezpieczeństwo. Ważne są również alerty, które trafiają do właściwych osób i uruchamiają konkretne procedury działania.

Automatyzacja odtwarzania

Im więcej kroków trzeba wykonać ręcznie, tym większe ryzyko błędu i wydłużenia RTO. Automatyzacja pomaga skrócić czas przywracania środowiska, ograniczyć zależność od pojedynczych osób i ustandaryzować procedury.

Może obejmować automatyczne uruchamianie maszyn, odtwarzanie konfiguracji, przełączanie ruchu, przywracanie usług, sprawdzanie zależności między systemami i raportowanie statusu. Automatyzacja jest szczególnie ważna w większych środowiskach, gdzie ręczne odtworzenie wielu systemów byłoby czasochłonne i podatne na pomyłki.

wyzwania rto rpo

Najczęstsze błędy przy ustalaniu RTO i RPO

RTO i RPO pomagają uporządkować ciągłość działania, ale tylko wtedy, gdy są realistyczne i regularnie weryfikowane. W wielu firmach problemem nie jest brak wskaźników, ale to, że zostały ustalone zbyt ogólnie, bez analizy biznesowej albo bez sprawdzenia, czy infrastruktura faktycznie potrafi je osiągnąć.

Jedno RTO i RPO dla całej organizacji

Częstym błędem jest ustalenie jednej wartości RTO i RPO dla wszystkich systemów. Takie podejście jest wygodne na papierze, ale rzadko działa w praktyce. System sprzedażowy, ERP, WMS, poczta, archiwum dokumentów i aplikacja raportowa mają inną krytyczność.

Właściwe podejście polega na podziale systemów na grupy i przypisaniu im różnych parametrów. Systemy krytyczne powinny mieć bardziej restrykcyjne RTO i RPO, a mniej ważne aplikacje mogą mieć dłuższe czasy odtworzenia i większą tolerancję na utratę danych.

Ustalanie parametrów bez udziału biznesu

RTO i RPO nie mogą być wyłącznie decyzją techniczną. Dział IT wie, jak działa infrastruktura, ale to biznes najlepiej rozumie skutki przestoju: utratę sprzedaży, opóźnienia, kary umowne, brak obsługi klientów lub zatrzymanie produkcji.

Jeśli wskaźniki są ustalane bez właścicieli procesów, mogą być oderwane od realnych potrzeb. IT może przyjąć wartości wygodne technologicznie, a zarząd może oczekiwać znacznie krótszych czasów, których nikt nie zaplanował ani nie przetestował.

Mylenie backupu z disaster recovery

Backup jest ważny, ale nie jest pełnym planem disaster recovery. Sama kopia danych nie gwarantuje krótkiego RTO. Trzeba jeszcze mieć środowisko, do którego dane zostaną przywrócone, procedury, dostęp administracyjny, konfigurację sieci, testy i osoby odpowiedzialne za odtworzenie.

Firma może mieć regularne kopie zapasowe, a mimo to przywracać system przez wiele godzin lub dni. Dlatego backup odpowiada głównie na pytanie o RPO, natomiast RTO wymaga szerszego podejścia do odtwarzania całej usługi.

Brak testów odtworzeniowych

Nieprzetestowane RTO i RPO są tylko założeniem. Dopiero test pokazuje, czy system rzeczywiście można przywrócić w określonym czasie i czy dane są dostępne z właściwego punktu.

Testy powinny być wykonywane regularnie, szczególnie dla systemów krytycznych. Warto sprawdzać nie tylko sam backup, ale też pełny proces: wykrycie awarii, decyzję o odtworzeniu, uruchomienie środowiska, dostęp użytkowników, integralność danych i komunikację wewnętrzną.

Zbyt ambitne wartości bez budżetu

Każda firma chciałaby mieć RTO i RPO bliskie zeru. Problem w tym, że takie parametry wymagają zaawansowanej infrastruktury, replikacji, wysokiej dostępności, automatyzacji, monitoringu, procedur i regularnych testów. To kosztuje.

Błędem jest wpisanie bardzo krótkich czasów do dokumentacji bez zapewnienia technologii i budżetu. W praktyce prowadzi to do fałszywego poczucia bezpieczeństwa. Lepiej ustalić wartości realistyczne i świadomie poprawiać je etapami, zaczynając od systemów najważniejszych dla firmy.

Brak aktualizacji po zmianach w systemach

RTO i RPO ustalone kilka lat temu mogą być nieaktualne. Firma mogła wdrożyć nowe aplikacje, zmienić architekturę, zwiększyć skalę sprzedaży, uruchomić nowe kanały obsługi klientów albo wejść w branżę objętą dodatkowymi regulacjami.

Każda większa zmiana w infrastrukturze, procesach lub wymaganiach biznesowych powinna uruchamiać przegląd RTO i RPO. W przeciwnym razie dokumentacja będzie opisywać środowisko, które już nie istnieje.

Nieuwzględnienie zależności między systemami

Systemy rzadko działają samodzielnie. Aplikacja sprzedażowa może zależeć od bazy danych, systemu płatności, ERP, WMS, integracji kurierskiej i systemu logowania. Jeśli plan odtworzenia obejmuje tylko jeden element, usługa nadal może nie działać.

Dlatego RTO i RPO powinny być analizowane nie tylko dla pojedynczych aplikacji, ale też dla całych procesów biznesowych i zależności między nimi.

RTO i RPO w różnych branżach

RTO i RPO zawsze powinny wynikać z realnego wpływu awarii na działalność firmy. Inne wymagania będzie miała platforma e-commerce, inne system produkcyjny, inne placówka medyczna, a jeszcze inne aplikacja raportowa wykorzystywana tylko okresowo.

Nie da się więc przyjąć jednej uniwersalnej wartości dla wszystkich organizacji. Można jednak wskazać typowe różnice między branżami i procesami.

Branża lub obszar Dlaczego RTO jest ważne? Dlaczego RPO jest ważne?
E-commerce Przestój sklepu oznacza utratę sprzedaży, porzucone koszyki i problemy z obsługą klientów Utrata danych może dotyczyć zamówień, płatności, stanów magazynowych i danych klientów
Finanse Niedostępność systemów może zatrzymać transakcje, obsługę klientów i procesy rozliczeniowe Nawet niewielka utrata danych transakcyjnych może mieć poważne skutki operacyjne i regulacyjne
Ochrona zdrowia Brak dostępu do systemów medycznych może utrudnić obsługę pacjentów i pracę personelu Dane pacjentów, wyniki badań i dokumentacja medyczna muszą być chronione przed utratą
Produkcja Awaria systemów może zatrzymać linię produkcyjną, planowanie lub kontrolę jakości Utrata danych produkcyjnych może zaburzyć raportowanie, traceability i planowanie dostaw
Logistyka Niedostępność WMS, TMS lub systemów magazynowych może opóźnić realizację zamówień Utrata danych o przesyłkach, stanach magazynowych lub trasach może utrudnić odtworzenie procesu
Administracja publiczna Przestój systemów może ograniczyć dostęp obywateli do usług i danych Utrata danych może wpływać na ciągłość obsługi spraw, dokumentacji i zgodność z przepisami
Usługi B2B Niedostępność systemów może zatrzymać obsługę klientów, SLA i procesy operacyjne Utrata danych może dotyczyć zgłoszeń, umów, dokumentów, historii obsługi i rozliczeń

E-commerce

W e-commerce RTO zwykle jest krótkie, ponieważ każda godzina niedostępności sklepu może oznaczać realną utratę przychodów. Szczególnie dotyczy to okresów promocji, sezonów sprzedażowych, kampanii reklamowych i dużych akcji handlowych.

RPO również ma duże znaczenie. Utrata danych z ostatnich kilkunastu minut może obejmować zamówienia, płatności, koszyki, aktualizacje stanów magazynowych lub dane klientów. Dlatego sklepy internetowe często wymagają częstszego backupu, replikacji i dobrze przetestowanych procedur odtworzeniowych.

Finanse i sektor regulowany

W sektorze finansowym RTO i RPO są bezpośrednio powiązane z odpornością operacyjną, bezpieczeństwem danych i wymogami regulacyjnymi. Niedostępność systemów transakcyjnych, raportowych lub rozliczeniowych może generować straty finansowe, ryzyko naruszenia obowiązków wobec klientów i problemy z nadzorem.

RPO w finansach bywa szczególnie restrykcyjne, ponieważ utrata danych transakcyjnych może być trudna do zaakceptowania. Organizacje z tego sektora częściej potrzebują zaawansowanej replikacji, środowisk zapasowych, regularnych testów i jasnej dokumentacji.

Ochrona zdrowia

W ochronie zdrowia dostęp do danych może wpływać na jakość i bezpieczeństwo obsługi pacjentów. Systemy rejestracji, dokumentacja medyczna, wyniki badań, systemy obrazowania i aplikacje wspierające pracę personelu muszą być dostępne wtedy, gdy są potrzebne.

RTO określa, jak szybko placówka musi odzyskać dostęp do systemu. RPO określa, z jakiego punktu dane mogą zostać odtworzone. W przypadku danych medycznych utrata nawet niewielkiego zakresu informacji może mieć poważne konsekwencje organizacyjne i prawne.

Produkcja i logistyka

W produkcji i logistyce RTO często wynika z wpływu awarii na operacje. Niedostępność systemu WMS, MES, ERP, TMS lub aplikacji planistycznej może zatrzymać kompletację, wysyłkę, planowanie produkcji, rozliczenia albo komunikację z partnerami.

RPO zależy od tego, jak często dane są aktualizowane. W systemach magazynowych i logistycznych dane o stanach, przesunięciach, zamówieniach i przesyłkach mogą zmieniać się bardzo szybko. Jeśli zostaną odtworzone zbyt stare informacje, firma może mieć problem z odtworzeniem rzeczywistego stanu operacji.

Administracja publiczna i usługi dla obywateli

W administracji publicznej RTO i RPO powinny uwzględniać ciągłość usług, bezpieczeństwo danych i dostępność systemów dla obywateli, urzędników oraz innych instytucji. Przestój systemów może ograniczyć obsługę spraw, dostęp do dokumentów, komunikację lub realizację usług online.

Nie wszystkie systemy publiczne mają taką samą krytyczność. Część może mieć dłuższe RTO, ale systemy obsługujące pilne procesy, dane wrażliwe lub usługi masowe wymagają bardziej restrykcyjnego podejścia.

Firmy technologiczne i dostawcy usług

Dla firm technologicznych RTO i RPO często są częścią zobowiązań wobec klientów. Jeśli firma dostarcza aplikację, platformę online, system SaaS, usługę hostingową lub rozwiązanie B2B, przestój może wpływać nie tylko na jej własną działalność, ale też na działalność klientów.

W takich przypadkach RTO i RPO powinny być spójne z umowami SLA, architekturą systemu, procedurami utrzymaniowymi i komunikacją kryzysową. Sama deklaracja dostępności nie wystarczy. Potrzebne są testy, monitoring, backup, replikacja i procedury odtworzeniowe.

RTO i RPO w usługach Disaster Recovery Polcom

RTO i RPO są jednymi z najważniejszych parametrów przy projektowaniu usług Disaster Recovery. To one określają, jak szybko środowisko ma zostać przywrócone po awarii oraz z jakiego punktu danych organizacja powinna móc wrócić.

W Polcom wartości RTO i RPO są traktowane jako sztywne liczby oderwane od biznesu. Punktem wyjścia jest analiza środowiska klienta, krytyczności systemów, zależności między aplikacjami, wymagań dotyczących danych, regulacji oraz akceptowalnego poziomu ryzyka.

Disaster Recovery projektowane pod konkretne systemy

Usługa Disaster Recovery powinna odpowiadać na realne potrzeby organizacji. Inaczej projektuje się środowisko dla systemu ERP, inaczej dla platformy e-commerce, inaczej dla systemów produkcyjnych, a jeszcze inaczej dla aplikacji pomocniczych.

W praktyce oznacza to konieczność określenia:

  • które systemy są krytyczne,
  • jakie mają wymagania RTO,
  • jakie mają wymagania RPO,
  • jakie dane muszą być replikowane,
  • w jakiej kolejności systemy powinny być odtwarzane,
  • jakie zależności istnieją między aplikacjami,
  • jak często należy testować procedury,
  • kto odpowiada za poszczególne działania podczas awarii.

Dzięki temu Disaster Recovery nie jest tylko kopią zapasową, ale uporządkowanym scenariuszem odtworzenia działania firmy po incydencie.

Dwa ośrodki data center jako podstawa odporności

Polcom realizuje usługi chmurowe i Disaster Recovery w oparciu o własne ośrodki   zlokalizowane w Polsce. Fizycznie odseparowane środowiska, infrastruktura data center, monitoring, kontrola dostępu i procedury utrzymaniowe wspierają budowę scenariuszy odtworzeniowych dla organizacji, które potrzebują większej odporności operacyjnej.

Dla firm ważne może być również to, że lokalizacja danych w Polsce ułatwia kontrolę nad środowiskiem i może wspierać spełnianie wymagań związanych z ochroną danych, ciągłością działania oraz regulacjami sektorowymi.

RTO i RPO a zgodność z wymaganiami regulacyjnymi

W wielu organizacjach parametry RTO i RPO mają znaczenie nie tylko techniczne, ale też regulacyjne. Dotyczy to m.in. firm finansowych, medycznych, publicznych, produkcyjnych oraz podmiotów objętych dodatkowymi wymaganiami dotyczącymi odporności cyfrowej.

Usługi Disaster Recovery mogą wspierać organizacje w porządkowaniu wymagań związanych z ciągłością działania, backupem, odtwarzaniem systemów, testowaniem procedur i dokumentacją. W tym kontekście znaczenie mogą mieć m.in. DORA, NIS2, RODO, wymagania KNF, audyty bezpieczeństwa oraz standardy zarządzania ciągłością działania.

Polcom posiada m.in. certyfikat ISO 22301, dotyczący systemu zarządzania ciągłością działania, a także certyfikaty związane z bezpieczeństwem informacji i usługami chmurowymi. Dla klientów oznacza to możliwość projektowania środowisk Disaster Recovery w oparciu o uporządkowane procedury, doświadczenie dostawcy i infrastrukturę przygotowaną do obsługi krytycznych systemów.

Testowanie jako warunek realnego bezpieczeństwa

Najważniejsze w Disaster Recovery nie jest samo zapisanie wartości RTO i RPO w dokumentacji. Kluczowe jest sprawdzenie, czy środowisko rzeczywiście potrafi je osiągnąć.

Dlatego projekty Disaster Recovery powinny obejmować testy odtworzeniowe. Pozwalają one sprawdzić, jak długo trwa przywracanie systemów, czy dane są dostępne z właściwego punktu, czy aplikacje uruchamiają się we właściwej kolejności i czy zespół wie, jak działać podczas incydentu.

Bez testów RTO i RPO pozostają tylko założeniem. Dopiero przećwiczenie scenariusza awaryjnego pokazuje, czy plan ciągłości działania jest realny.

Chcesz sprawdzić, czy Twoje RTO i RPO są realne?

Jeśli Twoja organizacja ma określone wartości RTO i RPO, warto sprawdzić, czy obecna infrastruktura rzeczywiście pozwala je osiągnąć. Często dopiero testy, analiza zależności między systemami i weryfikacja procedur pokazują różnicę między założeniami a realną gotowością.

Porozmawiaj z ekspertami Polcom o Disaster Recovery, backupie, replikacji i ciągłości działania IT. Wspólnie można przeanalizować krytyczne systemy, dane, wymagania regulacyjne i scenariusze awaryjne, aby dobrać rozwiązanie dopasowane do rzeczywistych potrzeb biznesu.

Najczęstsze pytania o wskaźniki RTO i RPO

RTO i RPO to dwa podstawowe wskaźniki używane w planowaniu Disaster Recovery. RTO, Recovery Time Objective, określa maksymalny czas, w jakim system powinien zostać przywrócony po awarii. RPO, Recovery Point Objective, określa maksymalną dopuszczalną utratę danych, czyli punkt w czasie, z którego dane powinny zostać odtworzone.

RTO dotyczy czasu przestoju, a RPO dotyczy utraty danych. RTO odpowiada na pytanie, jak szybko system musi wrócić do działania. RPO odpowiada na pytanie, ile danych organizacja może maksymalnie utracić. RTO patrzy do przodu od momentu awarii, a RPO patrzy wstecz, do ostatniego akceptowalnego punktu danych.

Czas RTO oznacza maksymalny dopuszczalny czas niedostępności systemu, aplikacji lub procesu po awarii. Jeśli dla systemu ustalono RTO na 2 godziny, oznacza to, że organizacja powinna przywrócić jego działanie maksymalnie w ciągu 2 godzin od wystąpienia incydentu.

Czas RPO oznacza maksymalny dopuszczalny wiek danych, które można odtworzyć po awarii. Jeśli RPO wynosi 15 minut, oznacza to, że po przywróceniu systemu dane nie powinny być starsze niż 15 minut sprzed momentu awarii.

BIA, Business Impact Analysis, pomaga określić, które procesy i systemy są krytyczne dla organizacji oraz jakie skutki spowoduje ich niedostępność. Na podstawie BIA można ustalić realistyczne wartości RTO i RPO dla poszczególnych systemów. BIA przekłada wymagania biznesowe na konkretne parametry techniczne dla IT.

RTO można skracać dzięki wysokiej dostępności, środowiskom zapasowym, automatyzacji odtwarzania, monitoringowi i usługom Disaster Recovery. RPO można ograniczać przez częstszy backup, replikację danych, ciągłą ochronę danych i odpowiednio zaprojektowaną politykę kopii zapasowych. W praktyce oba wskaźniki wymagają połączenia technologii, procedur i regularnych testów.

Backup pomaga przede wszystkim w realizacji RPO, ponieważ określa, z jakiego punktu można odtworzyć dane. Nie zawsze wystarcza jednak do spełnienia krótkiego RTO. Przywrócenie systemu z backupu może trwać wiele godzin, dlatego dla krytycznych środowisk potrzebne mogą być replikacja, środowisko zapasowe, automatyzacja i usługi Disaster Recovery.

DORA i NIS2 wzmacniają znaczenie odporności cyfrowej, zarządzania ryzykiem, ciągłości działania, testowania procedur i reagowania na incydenty. W praktyce organizacje objęte takimi wymaganiami powinny uporządkować podejście do RTO i RPO, regularnie weryfikować procedury odtworzeniowe oraz dokumentować gotowość do działania w sytuacji awarii.

Częstotliwość testów zależy od krytyczności systemów, wymagań regulacyjnych i zmian w infrastrukturze. Systemy krytyczne powinny być testowane regularnie, a także po większych zmianach technologicznych, migracjach, wdrożeniach nowych aplikacji lub aktualizacji procedur Disaster Recovery. Bez testów RTO i RPO pozostają wyłącznie deklaracją.

Nasi eksperci

Adam Pastuszka

Adam Pastuszka

Business Development Manager

Doradca specjalizujący się w usługach data center i rozwiązaniach chmurowych, łącząc ekspertyzę technologiczną z praktyką wdrożeń.

LinkedIn
Piotr Zaborowski

Piotr Zaborowski

Managing Consultant

Od samego początku swojej kariery zawodowej związany jest ze światem IT. To doświadczony konsultant w branży IT, z ponad 20 letnim doświadczeniem w biznesowej realizacji i zarządzaniu zaawansowanymi projektami.

LinkedIn
Mateusz Borkowski

Mateusz Borkowski

Z-ca Dyrektora Technicznego DC

Zajmuje się optymalizacją systemów chłodzenia serwerowni, ze szczególnym uwzględnieniem ich efektywności energetycznej i niezawodności pracy. Brał udział w budowie obu serwerowni Polcom.

LinkedIn
dr Magdalena Kotela

dr Magdalena Kotela

Z-ca Dyrektora Działu Bezpieczeństwa i Jakości

Doktor nauk ekonomicznych. Specjalizuje się w obszarze cyberbezpieczeństwa, zarządzania jakością oraz audytów wewnętrznych i zewnętrznych zgodnych z normami ISO 9001 oraz ISO 27001.

LinkedIn
Mariola Mitka

Mariola Mitka

Project Manager

Doświadczony IT PM z wieloletnią praktyką w prowadzeniu projektów o międzynarodowej skali. Łączy technologię i cele strategiczne firm, aby każdy projekt realnie wpływał na rozwój biznesu.

LinkedIn
Łukasz Kubański

Łukasz Kubański

Key Account Manager

Od lat związany z branżą IT oraz IoT. Odpowiada za wiele kluczowych projektów biznesowych o zasięgu krajowym i międzynarodowym, a jego głównym obszarem działań jest cloud computing i strategie efektywnej cyfryzacji.

LinkedIn
Joanna Matlak-Oczko

Joanna Matlak-Oczko

Key Account Manager

Od początku kariery związana z branżą IT. Konsultant z ponad 10-letnim doświadczeniem w realizacji i zarządzaniu projektami, głównie w obszarze zamówień publicznych i usług IT dla administracji.

LinkedIn
Jakub Kilarowski

Jakub Kilarowski

Key Account Manager

Od ponad 10 lat związany z branżą IT. Odpowiada za wiele kluczowych projektów biznesowych o zasięgu krajowym i międzynarodowym.

LinkedIn
Daniel Gołda

Daniel Gołda

Key Account Manager

Odpowiedzialny za współpracę z kluczowymi klientami w obszarze usług cloud computing. Dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu pełni rolę zaufanego doradcy, wspierając firmy w migracji do rozwiązań chmurowych.

LinkedIn

Autor

Mateusz

Mateusz Lelek

LinkedIn