Poczucie odpowiedzialności i dobry humor zawdzięczam ratownictwu wodnemu – wywiad z Rafałem Szmucem

Co łączy pracę automatyka w data center z pracą ratownika wodnego? Poznając Rafała, na co dzień  pracującego na stanowisku automatyka w Data Center Alwernia okazuje się, że bardzo wiele. Rafał od 2 lat odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie  centrum monitoringu. Prywatnie nasz kolega ma dwie pasje: sporty wodne oraz siatkówkę. W Polcom nazywany jest mistrzem ciętej riposty :-). Jeśli jesteście ciekawi jak Rafał łączy pracę w Polcom ze swoimi pasjami przeczytajcie wywiad. 

Jak wygląda Twoja praca w Polcom? 
Głównym celem mojej pracy jest przekazanie w najprostszy i najskuteczniejszy sposób informacji o wszelkich nieprawidłowościach związanych z pracą systemów HVAC, PPoŻ czy energetyką. Wymaga to agregacji danych z wielu miejsc i ma kluczowe znaczenie, ponieważ tylko odpowiednio szybka reakcja sprawia, że określone zdarzenie jest niezauważalne dla  pracy firmy i naszych klientów. 
Na co dzień zajmuję się obsługą i wdrażaniem systemów monitorujących i sterujących pracą urządzeń oraz zmniejszających konsumpcję energii. W Polcom osiągamy to m.in. dzięki zaawansowanemu oprogramowaniu do zarządzania budynkiem i zbierającego informacje o wszystkich systemach w celu optymalizacji wydajności. Mówimy tu o całości dostępnych w data center systemów: energetyki, HVAC czy kontroli dostępu. Wszystkie one są źródłem cennych informacji do skoordynowania działania innego systemu i zmaksymalizowaniu możliwych oszczędności dla naszych klientów. 

Wygląda na dosyć odpowiedzialne zajęcie. Jak to jest w rzeczywistości?
Zdecydowanie jest to odpowiedzialna praca – administrujemy w końcu pracą maszyn, które działają w trybie 24 godziny przez 365 dni w roku. Z mojego doświadczenia wynika, że żeby robić to dobrze to należy nie tylko rozumieć działanie poszczególnych urządzeń, ale także potrafić je zintegrować. Równie ważna jest priorytetyzacja zadań oraz obszerna wiedza z zakresu zaawansowanych systemów obecnych w data center.


Skąd u Ciebie takie zainteresowanie? 
Przygoda z automatyką zaczęła się w technikum. Chciałem być kolejarzem, ale gdy zobaczyłem na dniach otwartych makietę kolei i sposób jaki nią sterują wybrałem kierunek związany właśnie z tym – automatykę zabezpieczeń i sterowania ruchem. Później kontynuowałem studia w kierunku automatyki i robotyki na krakowskim AGH-u.
Moją pasją jest pływanie, jestem też ratownikiem. Kilkuletnie doświadczenie zdobyte w czasie pracy w tym zawodzie wyrobiło we mnie poczucie odpowiedzialności. Zrozumiałem to gdy pierwszy raz wyciągnąłem tonącego kolegę z wody. W pewnym sensie moja obecna praca jest kontynuacją podobnego poczucia odpowiedzialności, z tym, że teraz odpowiadam za ciągłość działania systemów, dzięki którym działają usługi świadczone dla klientów Polcom. 

Co jest dla Ciebie największym atutem pracy w Polcom? 
Największym atutem pracy w Polcom jest dla mnie to, że mogę pracować z innowacyjnymi narzędziami i pogłębiać moje umiejętności w zakresie automatyki oraz programowania PLC. Mam 12 letnie doświadczenie w obszarze automatyki, również w międzynarodowych organizacjach, jednak to w Polcom po raz pierwszy miałem okazję zetknąć się z tak zaawansowanymi rozwiązaniami w zakresie HVAC, energetyki, kontroli dostępu czy PPoŻ. 
Druga rzecz, która jest dla mnie bardzo istotna to partnerskie relacje w zespole z którym na co dzień pracuję oraz możliwość dostosowania godzin pracy w szczególnych przypadkach. Co jest dla mnie szczególnym przypadkiem? Na przykład trening piłki nożnej mojego syna – za nic w świecie nie chciałbym tego przepuścić, a dzięki obustronnej współpracy mam taką możliwość – to dla mnie ważne. 

Podobno jesteś postrzegany w zespole jako osoba o największym poczuciu humoru. Skąd takie wyróżnienie? 
Jest mi miło, że jestem tak postrzegany. Dobrze czuję się w zespole i cieszę, że inni  też się ze mną dobrze czują. Tu procentuje doświadczenie ratownika. Już wtedy musiałem budować dobre relacje zarówno ze starszymi ludźmi jak i tymi młodymi, a jak wiadomo humor łamie wszelkie bariery.


Czy można więc powiedzieć, że gdyby nie praca jako ratownik wodny to w zespole nie mielibyśmy tak solidnego i pełnego humoru automatyka? :-)
Może to i daleko idące stwierdzenie, ale chyba rzeczywiście można tak powiedzieć :-) 

Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.

Zamknij
Real Time Web Analytics